|
Analiza stanu
podkarpackiego modelarstwa na przestrzeni ostatnich kilku lat nie
napawa optymizmem.
Jeżeli przyjmiemy, że
modelarstwo ma w naszym środowisku istnieć jako dodatkowy czynnik
dydaktyczno – wychowawczy dzieci i młodzieży, jako alternatywa dla
patologicznych zainteresowań, to warto jest poświęcić temu tematowi
choćby odrobinę czasu.
Modelarnie lotnicze
w szkołach prowadzą szkolenie podstawowe, które obecnie obejmuje
zaledwie ok. 40 osób. Nie są one przygotowane ani sprzętowo i
materiałowo, ani poziomem kadry instruktorskiej do kontynuowania
szkolenia. Młodzi, zdolni modelarze nie mają najmniejszej szansy
dalszego rozwoju. Kilku z nich realizuje swoje pasje przy wsparciu
indywidualnych instruktorów, zaledwie kilku. Nie sposób ocenić ilu
porzuciło modelarstwo właśnie z powodu braku perspektyw rozwojowych.
Wydaje się, że pora
już zaniechać w szkoleniu modelarzy metod stosowanych w połowie
ubiegłego wieku. Metod opartych na czynnikach motywacyjnych, które
obecnie nie motywują i sposobów wychowawczych, które nie wychowują. I
w żadnym razie nie można młodych ludzi oszukiwać, ani o jedną
sekundę, o jedną listewkę, ani o jedną niespełnioną obietnicę.
Nie ma na Podkarpaciu
instytucji, która w sposób kompleksowy organizowałaby i prowadziła
pełny zakres zagadnień dotyczących modelarstwa. Nie ma też
organizacji, która dysponowałaby lub zatrudniała instruktorów
modelarskich wysokiej klasy. Stowarzyszenie ma taką szansę nie tylko
ze względu na odpowiednią strukturę organizacyjną i wyraźnie określony
cel działalności, ale głównie za sprawą możliwości skonsolidowania i
uaktywnienia specjalistów i mistrzów modelarstwa, których na
Podkarpaciu nie brakuje.
Konsolidacja
środowiska modelarskiego w Regionie podzielonego przez lata na
modelarzy gorszych i lepszych, swobodnie
latających i sterowanych, kartonowych i plastikowych, hołubionych i
izolowanych, zrzeszonych i nijakich, jest szansą na ich uaktywnienie.
Uaktywnienie tych, którzy nie mieli do tej pory szansy swoją wiedzą i
aktywnością się podzielić. I usunęli się do swoich prywatnych
modelarni na strychach i w piwnicach. Sami dla siebie.
Być może jasno
nakreślony cel Stowarzyszenia, jakim jest politechniczne i sportowe
wychowanie młodzieży, popularyzacja modelarstwa i lotnictwa,
organizowanie i prowadzenie modelarni, organizowanie zawodów
modelarskich na przyzwoitym poziomie wyzwoli wśród braci modelarskiej
inicjatywę gwarantującą realizację tych szczytnych celów. Ważne jest,
aby modelarstwo tworzyli ludzie, którzy chcą a nie tylko muszą lub
wietrzą w tym interes.
Wreszcie,
Stowarzyszenie zajmować się będzie modelarstwem i wyłącznie
modelarstwem, zatem żadna inna dyscyplina nie stanie się ważniejsza
kosztem modelarstwa. Zaś pozyskane środki, zgodnie z prawem,
będą mogły być przeznaczone wyłącznie na modelarstwo. Członkowie
Stowarzyszenia ustalą sami w Statucie zasady, według których będą
działać i dzielić środki. Z całą pewnością w sposób jawny i przejrzysty.
Powodzenie
przedsięwzięcia zależy od postawy i zaangażowania członków
Stowarzyszenia.
Adam Kopacz
|