Ogólnopolskie Zawody Modeli Swobodnie Latających

DERBY

Krosno 8 ÷ 9 maja 2010

PUCHAR POLSKI

   

Ogólnopolskie Zawody Modeli Swobodnie Latających DERBY w Krośnie weszły na dobre do kalendarza imprez Pucharu Polski w swobodnych. W tym roku były to pierwsze zawody pucharowe i szansa na pierwsze punkty.

Zawody cieszą się powodzeniem i tylko pogoda mogła pomieszać szyki zawodnikom i organizatorom. Właśnie chyba z powodu niesprzyjających prognoz nie przyjechało do Krosna kilku awizowanych wcześniej dobrych zawodników.

Pierwsze zawody w sezonie zawsze są wielką niewiadomą. Pokazują, jak zawodnik przepracował w modelarni zimę, zawsze zbyt krótką, i jak intensywnie trenował wczesną wiosną. Kilku zawodników startowało już w Pucharze Świata na Litwie i zaliczyło zgrupowanie Kadry Narodowej pokazując swój poziom w 2010 roku. W kasach mistrzowskich na starcie stanęło 40 zawodników z 12 klubów.

Jeszcze rano padał deszcz a niebo zasnute było szczelnie grubą warstwą niskich chmur. Wiaterek dmuchał lekko z wszystkich stron więc każde miejsce na ustawienie linii startu było nieodpowiednie.

W zawodach tej klasy nawet przy niezbyt sprzyjających warunkach atmosferycznych każdy uzyskany czas lotu poniżej maksymalnego praktycznie eliminuje zawodnika z szans na końcowy sukces. Zawody rozstrzygają się w dogrywkach.

W pierwszej turze, w niekorzystnych warunkach, czasów maksymalnych nie zaliczył m. in. Stanisław Kubit, Henryk Krupa i Grzegorz Data, a wśród juniorów Kamil Chrzanowski i Maciej Krupa.

W kolejnych turach warunki poprawiły się znacznie, zza chmur wyjrzało słońce, noszenia termiczne ustabilizowały się, leciutki wiaterek nadal wiał jak chciał. W takich warunkach tylko kilku zawodników nie wykonało lotów maksymalnych i zaczęła wyraźnie kształtować się czołówka. W trzeciej Michał Słyś nie lata maksymalnie (128 s), a w czwartej dość niespodziewanie Henryk Czekański lata tylko 98 s. i obaj spadają z czołówki.

Najtrudniejsza jednak zazwyczaj bywa tura 5. Mimo, że słońce grzało mocno a wiatr zelżał całkowicie warunki dla modelarzy stały się bardzo wymagające. Specyfika krośnieńskiego lotniska polega m. in. na tym, że wbrew logice noszenia termiczne tworzą się i przechodzą niezwykle rzadko, wiele wśród nich noszeń niepewnych, wiele fałszywych symptomów.

I w takich warunkach potyka się główny faworyt Czesław Ziober, Adrian Stępień, Przemysław Gumienny, Kuba Czekański i po raz drugi Michał Słyś.

W gumówkach w pierwszym locie Andrzej Poczobut traci pechowo 1 s, Stanisław Skibicki 4 s. a Krzysztof Różycki 45 s. Tylko Adam Krawiec z Gliwic wykonał wszystkie loty maksymalne i wygrał bez dogrywki.

Gumówki juniorów od lat zdominowane są przez suwalszczan  prowadzonych przez instruktora Stanisława Skibickiego. W tych zawodach wygrał Bartłomiej Skibicki przed Maciejem Warakomskim i Natalią Bilewicz. Michał Wiewiórko z Warszawy i tym razem nie zdołał ich wyprzedzić.

W silnikówkach w pierwszym locie Piotr Plachetka traci 30 s, a w trzecim Jerzy Włodarczyk 11 s. Wszystkie loty maksymalne wykonuje tylko Edward Burek z Mielca i Zbigniew Czop z Nysy. Obaj będą się dogrywać dla wyłonienia zwycięzcy.

Juniorskie silnikówki (F1P) to rozgrywka między trzema zawodnikami. Latali oni tylko trzy tury solidarnie rezygnując z pozostałych. To efekt braku zaplecza i innych rywali w tej klasie.

Do dogrywki zawodnicy stanęli w deszczu. W szybowcach seniorów dwóch zawodników dogrywało się z połowy holu. Kamil Halicki po pięknym strzale dynamicznym wykonał 163 s. Zygmunt Osak z Mielca latał 69 s. i zajął drugie miejsce.

Rywalizację wśród juniorów wygrał w rundzie zasadniczej z kompletem punktów Mateusz Kopacz z Krosna. Juniorzy dogrywali się o drugą lokatę. Jakub Czekański z Krosna wystartował bez zwłoki i wykonał całkiem przyzwoity wynik (130 s). Przemysław Gumienny splątał hol i uderzył w ziemię. W pośpiechu wymienił model i tuż przed końcem czasu startowego wystartował ładnie dynamicznie i latał maksymalnie. Wygrał dogrywkę zajmując drugą lokatę.

Silnikówkarze dogrywali się na dosyć karkołomnych warunkach akceptowanych przez obu. 5 s pracy silnika, 60 s lotu i "determa". Liczy się czas lotu, a punkty karne 1:1 za przekroczenie czasu 60 s do włączenia determalizatora. Wygrał Zbigniew Czop tylko o 3 s przed Edwardem Burkiem.

Komplet wyników OZMSL DERBY

 

Kamil Halicki - pewny zwycięzca

Edward Burek z charakterystycznym modelem F1C

Wszelkie znaki na niebie ...

Michał Wiewiórko znowu czwarty

Ekipa krośnieńska rośnie w siłę nie tylko ilością startujących zawodników ale przede wszystkim poziomem sportowym.

W zawodach wystartował junior Michał Słyś, wychowanek instruktora Stanisława Guzika z modelarni SP 14. Dysponował jednym modelem F1A latającym poprawnie. Gdy Michał nabędzie odrobinę doświadczenia będzie z całą pewnością latał i zwyciężał.

Po 25 latach powrócił na lotnisko z modelem Robert Kopacz radząc sobie w zawodach całkiem dobrze. Wówczas wywalczył srebrny medal Mistrzostw Polski juniorów, a obecnie miejsce 9. Pojawił się kolejny krośnieński zawodnik, który może wzmocnić naszą ekipę.

(ak)

   

Krośnieńskie Stowarzyszenie Modelarzy Lotniczych

ul. Żwirki i Wigury 9, 38-400 Krosno

modelarze.krosno@interia.pl

603 178 184